- a) gdy poszkodowany oddycha, ale jest nieprzytomny, nie ma z nim kontaktu
- b) gdy poszkodowany nie oddycha i nie ma wyczuwalnego tętna. Dla osoby niebędącej profesjonalnym ratownikiem brak oddechu jest wystarczającą podstawą do rozpoczęcia resuscytacji poprawna
- c) tylko w przypadku omdleń i drobnych obrażeń, aby usprawnić krążenie krwi
Kopson wyjaśnia: Dlaczego tak: Resuscytację zaczyna się przy zatrzymaniu krążenia, czyli u osoby nieprzytomnej, która nie oddycha prawidłowo. Ratownik bez wykształcenia medycznego nie ma obowiązku szukać tętna, bo ocena jest zawodna i kosztuje cenne sekundy: brak prawidłowego oddechu wystarcza, żeby zacząć uciskać. Nieprzytomny, który oddycha, ma krążenie i trafia do pozycji bocznej, a nie pod uciśnięcia. Przy omdleniu resuscytacji się nie prowadzi.
Podstawa prawna: wytyczne ERC 2021